Troszkę teraz sobie ponudzę :p Nie miałam czasu by zbyt wiele napisać w dziale "o mnie" dlatego pomyślałam, że napiszę o tym osobną notkę. Może zaczne od tego skąd się wziął pomysł na grzendowy blog ?
Podczas monotonnego wypakowywania ciuchów na półki myślałam sobie o tym dokąd to prowadzi ? Kupuje ciuchy, wykładam na półki, ubieram mojego awatara i tak w kółko
i nagle naszła mnie genialna myśl : " założę bloga ! " i tak to się zaczęło. Poszukałam na necie jaka strona najlepiej naddaje się do założenia bloga. Wybór padł na blog4u.pl
Założyłam więc bloga i napisałam pierwszą notkę :] No tak, napisałam już jak to założyłam tego bloga ale nie napisałam co jest jego myślą przewodnią . Przede wszystkim przez tego bloga, przez serwis grzenda.pl wyrażam siebie. Czyli kupując ciuchy w wirtualnym świecie i ubierając mojego awatara w pewien sposób... ubieram siebie :) Możecie więc zobaczyć jaki mam styl, co mi sie najbardziej podoba, co bym na siebie założyła w danym dniu. W notce " Ten szczególny dzień... " napisałam, że marzy mi się tak wyglądać na własnym ślubie... ponieważ właśnie o sobie myślałam, jak to ja chciałabym wyglądać w dniu ślubu :) A propo mojego stylu to nie mam go jakiegoś jednego konkretnego, ubieram się po prostu w to co mi się podoba
i w to też ubieram moją wirtualną postać. No to teraz troszkę o niej samej. Ada , z góry mówię że nie jest to moje imię, po prostu podobało mi się więc je wybrałam. Zastanawiałam się też nad Samantą jednak pozostała Ada :] Co jeszcze mogę powiedzieć o mojej v - postaci ? Jest zakupoholiczką, to znaczy dziennie kupuje około 100 sztuk ubrań. Kocha torebki, to jej żywioł. Na chwilę obecną ma ich 134 , a kolekcja cały czas się powiększa.
Dobra, teraz może moje początki w serwisie grzenda.pl
Konto założyłam we wrześniu, nie pamiętam dokładnie którego ale wiem że był to koniec września :P Jak natrafiłam na grzendę ? W sumie to nie natrafiłam... Siedząc jednego dnia na laptopie przypomniałam sobie jak w jednej gazecie czytałam coś na temat virtualnej ciązy, virtualnego dziecka, jakiejś virtualnej postaci. Wpisałam w google " virtualna ciąża " i od razu natrafiłam na grzenda.pl :) Po założeniu konta od razu zaszłam w ciąże. Moje początki z tym serwisem nie były bardzo emocjonujące... Codziennie wchodziłam na konto, sprawdzałam USG ciąży i wychodziłam. Dobrodziejstwa strony odkryłam dopiero pod koniec ciąży, a praktycznie już po urodzeniu dziecka :] Urodziłam Alicję i wtedy zaczęłam masowo kupować ubrania, ponieważ wcześniej nic na Adę nie pasowało ( Awatar miał wielki brzuch ) . No i poźniej to już wiecie jak było ... Układałam ciuchy, naszła mnie cudowna myśl o założeniu bloga i tak dalej i tak dalej bla bla bla :P:P
Serdecznie zachęcam do założenia konta na Grzendzie :] Podaje linka http://grzenda.pl/ w prawym górym rogu mamy THE ANTYKONCEPCJA, klikamy to, no a dalej chyba nie muszę Was naprowadzać , poradzicie sobie
A dlaczego zachęcam ? jak napisałam to świetny sposób na wyrażanie siebie i swojego stylu. Jesli ktoś nie chcę to nie musi zachodzić w ciąże... Ciąża tam nie jest obowiązkowa :) Mimo to fajnie jest wchodzić codziennie na konto i sprawdzać jak rozwija się dziecko. Może dodam jeszcze, że ciąża trwa tutaj tyle co w realnym świecie czyli 9 miesięcy co dla niektórych jest zaskoczeniem... No to tyle już o grzendzie, reszte możecie sobie poczytac na róznych forach, stronach... :) lub na samym serwisie.
To już chyba będzie wszystko :]
Dodam , że jutro wstawiam notkę pt. "KUPA UBRAŃ" ale co to będzie to zobaczycie sami... :P
Pozdrawiam, buziaki